s

s

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

FREEDOMJAPANESEMARKET: Test Japońsich słodyczy

Większość z nas kocha słodycze, choć zdarzają się i tacy, którzy za nimi nie przepadają. Ja osobiście uwielbiam słodkie, jeśli oczywiście trafią w moje upodobania, muszę podkreślić, że w większości przypadków nie lubię smaku orzechowego, karmelowego i tofi.

Lubię także eksperymentować, jakiś czas temu chciałam zakupić cukierki wszystkich smaków Jelly Belly BeanBoozled, kojarzycie? To takie cukierki, które pojawiły się w filmie Harry Potter, charakteryzują się tym, że oprócz pysznych smaków mają ukryte także te okropne np. smak zepsutego jajka czy śmierdzącej skarpety. Cała zabawa polega na tym, że nigdy nie wiadomo, na jaki smak się trafi. Niestety cena mnie odstraszyła, może kiedyś do nich wrócę.

W momencie, gdy na horyzoncie pojawiła się szansa, by spróbować słodyczy naszych Azjatyckich kolegów, to w oczach pojawiły mi się iskierki, dużo czytałam na ten temat i wiem, że potrafią nas, Słowian zaskoczyć najróżniejszymi kombinacjami smakowymi.

Dzięki uprzejmości sklepu Freedomjapanesemarket wysłali mi swojego boxa miesiąca Luty.
Byłam bardzo ciekawa i z niecierpliwością czekałam na paczkę.
A gdy wreszcie przyszła, to musiała leżeć, bo i ja niestety leżałam.. Ale chora.

Ciekawi co znalazłam w środku? No to zaczynamy!

freedomjapanesemarket

freedomjapanesemarket



CHICKEN CURRY UMALBO AND EBI MAYO UMALBO


Na pierwszy ogień poszły chrupki kukurydziane. Otrzymałam je w dwóch smakach:
- Curry
- Krewetkowy

Powiem tak, są to zwykłe, długie chrupki kukurydziane obsypane proszkiem smakowym.
Smak curry odpowiada smakowi, jaki znam z typowego chińczyka, natomiast smak krewetkowy... Smak krewetkowy jest bardzo specyficzny, można go lubić i nienawidzić. Mnie pierwsze co przyszło na myśl to paluszki krabowe.

RAMUNE CANDY


Kolejną rzeczą są cukierki, u nas znane są jako cukierki pudrowe, mają lekko kwaskowaty smak, są w miarę dobre. Ale dupy nie urywają..

MINI CHOCOLATE

Są to swego rodzaju czekoladki w kształcie donatów, w środku z herbatnikami.
O smaku:
- Budyniowym
- Truskawkowym
Z całą sympatią do ich uroczego kształtu muszę przyznać, że mają dla mnie chemiczny smak.

CARAMEL CORN


Chrupki kukurydziane o bardzo słodkim smaku, po kilku sztukach miałam ich dość. Myślę, że dobrze by się sprawdziły zalane mlekiem, ponieważ mają smak bardzo słodkich płatków kukurydzianych.

UME DORITOS


Doritos.. Te chipsy mnie kompletnie rozwaliły.. Czemu? Ponieważ są o smaku MARYNOWANEJ ŚLIWKI FUUUU  Ja rozumiem, że są gusta i guściki, ale żeby zrobić taki smak? Kto to je? Słyszałam, że ludzie jedzą chipsy o smaku octu, ale myślałam, że jest to tak skonstruowany smak, że są jakimś cudem dobre, ale niee, nie są. Do tej pory przechodzą mnie ciarki, gdy o nich pomyślę.

SUGAR BUTTER RUSK


Ciasteczka maślane, chyba miały być ciasteczkami maślanymi, bo po mojemu smakują jak sucharki obsypane cukrem. Może skradłyby podniebienia najmłodszych, ale mojego niestety się nie udało.

AWA SODA

Cukierki o smaku wody sodowej, spodziewałam się jakichś fajerwerków w ustach, strzelania, pukania. Niestety nic takiego nie nastąpiło, jak dla mnie to cukierki pudrowe bez żadnego smaku, lekko musujące w ustach.

POTATO FRY


Chipsy o smaku wołowiny, to jest coś, czego moje podniebienie kompletnie nie trawi, smakują jak takie smażone wafle, mega tłuste.. bleee .. Ale przynajmniej mojemu lubemu smakowały i zjadł całą paczkę.

PUKUPUKU TAI


Waflowa rybka z kremem o smaku truskawkowym, bardzo dobra, krem puszysty, lekki. Aczkolwiek nadal lekko chemiczny. Myślę, że to najlepsza rzecz z całego zestawu.

OKASHI NA MIZU AME


To słodkie DIY. Musimy sobie sami wlać po kolei 'syropy' które mamy w oddzielnych opakowaniach, wymieszać, na skutek czego powstaje lepka masa. Mi to przypominało rozpuszczonego żelka, o bardzo, bardzo słodkim smaku.

MAYO FISH JERKY

Jest to swego rodzaju wafelek, tylko nie jest on chrupki, lecz gumowaty..  O smaku rybnym, ostrym. Do niego dołączony jest majonez, powiem szczerze, że ugryzłam tylko kawałek i podziękowałam.

 WHITE CUBE MARSHMALLOWS


Ich chyba nie muszę przedstawiać, są to dobrze znane pianki Marshmallow. Jak zwykle nie zawiodły smakiem, lecz mają jeden minus, było ich o wiele za mało w paczce.

Do zestawu dołączone było także origami miesiąca, które swoje zastosowanie ma znaleźć w trzymaniu małych notatek czy pieniędzy, które możemy dać w nim na prezent.

freedomjapanesemarket origami

freedomjapanesemarket origami

Co więcej Freedomjapanesemarket oferuje darmową wysyłkę na cały świat, subskrypcję boxów co 1,3,6 i 12 miesięcy. Wszystkie produkty wysyłane są świeże, większość ich można kupić tylko w Japonii, a i tam niektóre z nich są edycją limitowaną. W każdym boxie znajdziecie listę z rysunkami i opisem po angielsku, bo przecież nie każdy zna Chiński, Japoński czy inny skośnooki język. A jeśli przy zamówieniu napiszecie adres swojego bloga to dostaniecie jedną rzecz gratis!

21 komentarzy:

  1. Jestem w szoku, że niektóre rzeczy w ogóle sa produkowane.
    Większości bałabym się pewnie spróbować :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej jakie ciekawe słodycze mają w tych Chinach. Może kiedyś spróbuje,

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wygląda to ciekawie i wg tego, co piszesz nic by mi nie podeszlo 😜

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś nic mnie nie przekonało . chyba oprócz fajnych opakowań nic więcej te słodycze nie mogą sobą zaprezentować xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, no to zaszaleli z tymi smakami, na samo wspomnienie co niektórych połączeń smakowych robi się niezbyt dobrze;/ Dobrze, ze chociaż rybka ci smakowała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że bała bym się spróbować niektórych smakołyków. Zwłaszcza teraz moje podniebienie jest bardzo wybredne i obawiałabym się torsji :D
    Niektóre wyglądają ciekawie, ale smak ryby, śliwek czy jakaś paćka nie zachęcają wyglądem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze, że trochę te słodycze są przerażające. Nawet nie chcę wiedzieć, ile zawierają w sobie chemii. Część z nich wygląda tak, jakby miała świecić w ciemności :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu Twojej recenzji chyba nie skusiłabym się na takie specjały ;) Ja ostatnio generalnie coraz częściej poszukuję produktów eko i jak najmniej chemicznych, a te z całą pewnością do takich nie należą :) Bardzo fajnie, że piszesz o nich zupełnie szczerze - i nie zachwalasz czegoś, co nie zasługuje na pozytywną opinię.

    OdpowiedzUsuń
  9. co kraj to obyzaj, smak lubiane za granica niekoniecznie nam przypadną do gustu. Piekne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze powiedziawszy, te przedziwne smaki mnie lekko zniesmaczają, ale nadal jestem bardzo ciekawa tych japońskich smaczków :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym spróbowała takich chińskich słodyczy.. lubię poznawać nowe smaki haha

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie sądziłem, że w naszym kraju ktoś zajmuje się rozpakowywaniem tego typu paczek! Zazwyczaj oglądałem zagranicznych YouTuberów, którzy otwierali i próbowali na filmiku najróżniejszych smakołyków z różnych krajów. Chętnie spróbowałbym "PUKUPUKU TAI" i te mini czekoladki w kształcie donutów. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale czad! Narobiłaś mi smaka :D Nie mogę się doczekać podróży do Japonii, która zbliża się wielkimi krokami... Ach, jak wpadnę do ich sklepów z żarciem to zrobię sajgon :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej zaskoczona jestem rybnym wafelkiem (gumą? XD). Świat nie przestaje zaskakiwać :D Jestem tylko ciekawa kto to w ogóle je, bleee :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedyne co do mnie przemawia to pianki :D i to byn chętnie zjadla. Pozostale rzeczy wole nie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale czad, o niektórych tak egzotycznych rzeczach to nie słyszałem jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nabrałam ochotę na to przesłodką rybkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym sama to wszystko zjadła z chęcia :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj takie smaki to nie dla mnie. Powiem Ci ze niejeden smakosz by się znalazł :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. O chryste!!! Kocham doritos. 💖💖💖💖

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolorowa paczuszka ale raczej nie dla mnie takie słodycze 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy komentarz oraz obserwację :)