piątek, 2 czerwca 2017

Bell: kosmetyki do makijażu seria Secretale

Seria Bell Secretale to produkty, które są sygnowane pikowanym motywem. Ma ona za zadanie sprawiać, by nasz skóra była nawilżona, wygładzona oraz uzyskała efekt idealnie nieskazitelnej, zaś oczy i usta wyrażały naszą osobowość.

1. Bell Secretale Puder kompaktowy Mat Compact
Od producenta: Matujący puder kompaktowy z lusterkiem.
Puder zapewnia naturalne wykończenie makijażu, dzięki specjalnie opracowanej formule, dopasowującej się do koloru skóry. Lekka konsystencja ułatwia aplikację i pozostawia efekt gładkiej i miękkiej skóry. Puder pochłania nadmiar sebum i nadaje makijażowi matowe wykończenie na wiele godzin, bez efektu maski.

Powiem szczerze, że należę do osób, które jak już sobie znajdą puder, który spełnia wszystkie wymagania, to nie rozstaje się z nim na lata. Czemu? Ponieważ większość prób zmienienia czegoś kończyło się o zgrozo źle dobranym kolorem albo inną niedoskonałością, która przyprawiała mnie o ból głowy.
Dlatego też ten puder przypadł mi do gustu, a bardziej jego transparentność. Nie wyglądam po nim jakbym posmarowała się samoopalaczem i to tylko na ryju. Resztę funkcji również spełnia bardzo dobrze, wytrzymuje na twarzy tyle, ile potrzebuje, wiadomo, po dłuższym kontakcie z moim facetem chciał czy nie chciał muszę iść przypudrować ponownie nosek, ale to już nie wina pudru.

2. Bell Secretale Róż do policzków Soft Blush
Od producenta:
 Lekki, satynowy róż do policzków, o miękkiej konsystencji. Kremowa formuła zapewnia gładką i komfortową aplikację, bez efektu nieestetycznych smug. Kosmetyk świetnie przylega do skóry, optycznie wygładza nierówności oraz modeluje owal twarzy. Róż pięknie ożywia koloryt cery, zapewniając naturalne wykończenie makijażu.

Różu zaczęłam używać znacznie niedawno, jeśli weźmiemy pod uwagę całkowity mój staż malowania się, teraz nie wyobrażam sobie bez niego tapety. Mając na uwadze fakt, że należę raczej do tych blado skórnych, podkreślając policzki ładnym, stonowanym różem jestem w stanie uniknąć deszczu pytań, czy jestem na coś chora i czy aby na pewno dobrze się czuję. ( już nie wspomnę, co by było, gdybym w ogóle się nie pomalowała ).
Róż od Bell osobiście przypadł mi do gustu, nie jest nachalny, delikatnie podkreśla. Po jednym muśnięciu nie wyglądam jak podstarzała pani, która wypindrzyła się do kościoła, jeśli wiecie, o czym mówię. Jestem jak najbardziej za, muszę sprawdzić pozostały wachlarz kolorystyczny.



3. Bell Secretale Korektor w płynie przeciw niedoskonałościom nr 01 oraz nr 03
Od producenta:
Doskonale maskuje wszelkie niedoskonałości skóry jak przebarwienia, widoczne naczynka, wypryski itp. Dzięki płynnej konsystencji i wygodnemu pędzelkowi perfekcyjnie maskuje wybrane partie twarzy i najmniejsze punkty. Dostępny w 4 odcieniach.

Zacznę od tego, że dłuższą chwilę zastanawiałam się jak go 'pobudzić do działania', mimo ostrożnego odkręcania zawartość nie chciała wypłynąć a chwilę później boom. Trochę techniki i się człowiek gubi. Pędzelek okazał się bardzo poręczny i wygodny. Niestety tylko nr 01 IVORY trafił u mnie z kolorem, nr 03 LUMI ROSE okazał się być za pomarańczowy. Ale znając mnie, pewnie wynajdę na niego inny sposób. Ogólnie rzecz biorąc, korektor sprawdza się dobrze, maskuje to co maskować powinien, czego chcieć więcej?

4. Bell Secretale Cień do powiek Mat Eyeshadow nr 05
Od producenta: 
Delikatne, kremowe cienie, dające subtelny, matowy efekt. Są aksamitne w dotyku i doskonale przylegają do naskórka powiek. Dzięki temu aplikacja jest precyzyjna – bez obsypywania się i rozmazywania. Mocna pigmentacja sprawia, że cienie intensywnie malują. Nie zbierają się w załamaniach powiek i są trwałe.

Posiadam cień nr 05, to bardzo delikatny, jasny beż, który jest tak naprawdę kolorem uniwersalnym. Można nim rozjaśnić kąciki oczu, użyć do blendowania, czy też użyć jako cienia podstawowego. Jest dobrze na pigmentowany i muszę przyznać, że utrzymuje się przez cały czas. Jest to jeden z moich ulubionych kolorów, ponieważ uwielbiam nudziakowe kolory, jeśli chodzi o cienie do oczu.

5. Bell Secretale pomadka do ust Nude
Od producenta: 
Pomadka daje efekt mokrych ust – są nawilżone i soczyste, jakby pokryte taflą wody. Kremowa konsystencja równomiernie powleka je aksamitną, odżywczą powłoką. Produkt wygładza usta i nie skleja ich. Łączy w sobie trwałość pomadki i lekkość błyszczyka. Dostępna w modnych odcieniach brudnego różu, brzoskwini czy wrzosowym typu nude. Kolor i blask utrzymują się przez wiele godzin, a usta pozostają miękkie i ponętne.

Po nałożeniu wygląda jak typowy błyszczyk, dający lekkie zabarwienie brudnego różu. Jeśli ktoś lubi takie klimaty to jest to produkt jak najbardziej za. Ja jednak wole efekt matu. Z technicznego punktu widzenia ma ona bardzo, ale to bardzo bajeczny zapach, dobrze nawilża usta, czyli w sam raz na lato. Ma ona formę wysuwaną, niestety, po drugim użyciu złamała mi się, mimo że nie była trzymana w cieple. Jeśli chodzi o trwałość to niestety, szybko zjadam tego typu rzeczy.

23 komentarze:

  1. Naprawdę Bell ma fajne kosmetyki :) Ja lubię ich wosk do brwi

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz lepsze kosmetyki mają :) Pomijając działanie tych kosmetyków, muszę przyznać, że są przepięknie pakowane i prasowane <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam te same produkty. Podobnie jak Ty jestem bardzo zadowolona.
    Mój patent na korektory taki, że mieszam je ze sobą i kolor akurat hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostałąm zupełnie inny zestaw do testów. Piekne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, wow, wow pudrowe kosmetyki Bell bardzo urzekly mnie designem ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie powiem xd ciekawie się to prezentuje ♡♡ i śliczne zdjęcia kochana

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda tej pomadki . ja tez ja mam i uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne się to wszystko prezentuje . ♡ i Twoje zdjęcia ... są skromne ale mają to coś ♡

    OdpowiedzUsuń
  9. O coś dla mojej dziewczyny :) muszę jej podesłać

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesujący wpis, a kosmetyki prezentują się bardzo ładnie. Z miłą chęcią się nimi zainteresuje, gdy odwiedzę Polskę. Bardzo podoba mi się Twój sposób pokazania produktów na zdjęciach :) Pozdrawiam serdecznie z Wietnamu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od niedawna zaczęłam używać produktów Bell i żałuję, że tak późno się nimi zainteresowałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten róż mi się tak bardzo,bardzo podoba ❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej podoba mi się róż. Muszę poszukać go ww drogeriach bo wydaje mi się, że by się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  14. Róż i puder wyglądają obiecująco😁 wiele dobrego słyszałam o kosmetykach tej marki😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz bardzo fajny zestaw 😊 najbardziej interesuja mnie te korektory.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jestem wielka maniaczką różów, dlatego to on przykuł najbardziej moja uwagę oraz jego pudełeczko, szkoda że nie ma lusterka co nie zmienia faktu że wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie wygladaja wszystkie produkty. Marka Bell coraz fajniej sie rozrasta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pomadka ma cudowny odcień. Bardzo lubię kosmetyki Bell, sama używam od niedawna podkładu, niby ma lekkie krycie ale na lato jak znalazł ;)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię te kosmetyki, ale jakoś nie przepadam za tym odcieniem szminki.

    OdpowiedzUsuń
  21. lubię kosmetyki z firmy bell :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No proszę nie używałam jeszcze tych kosmetyków, może więc warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jakie śliczne szaty graficzne;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy komentarz oraz obserwację :)